Kordiały, okowity, cydry i miody pitne miały swoje stałe miejsce na staropolskich stołach.

Prawdziwe nalewki wytwarzane według staropolskich receptur spotykamy obecnie bardzo rzadko w restauracjach, a mogą stać się bardzo istotne dla promocji polskiej gastronomii i turystyki.

Nalewki z czerwonych owoców doskonale łączą się z przystawkami opartymi o kozie i owcze sery, wędlinami czy tradycyjnym tatarem. Są także polecane obok miodu i konfitur dla miłośników szlachetnych długo dojrzewających serów.

Swoją słodyczą i cierpkością doskonale przełamią smaki dań głównych takich jak golonka w piwie, żeberka duszone, gulasz, pulpety, zrazy wołowe, steki wołowe, kaczka, gęś, dzikie ptactwo, jagnięcina a zwłaszcza dziczyzna. I tak np. wiśniówka jest idealna do pieczeni z dzika lub jelenia, tarniówka do pasztetu z zająca a czarna porzeczka do kaczki.

Idealnie współgrają z deserami na bazie czekolady, orzechów i kawy, z kajmakiem czy karmelem a także z deserami serowymi oraz owocowymi tartami. Można nimi również polać lody oraz sorbety z czerwonych owoców.

Nalewki są wskazane jako digestif po posiłku.

Zachęcam wszystkich restauratorów, hotelarzy, szefów kuchni, sommelierów do zestawiania dań z naszymi nalewkami. Promujmy naszą narodową tradycję. Lokalne produktu, które indywidualizują naszą ofetę szczególnie polecajmy turystom, którzy chętnie próbują i smakują naszych narodowych produktów, niedostępnych w ich rodzimych krajach.

sommelier-poleca

Privacy Preference Center

Necessary

Advertising

Analytics

Other